Robert Biedroń zostawił Słupsk – nie chce już być radnym

0
Fot. UM Słupsk

Robert Biedroń nie jest już miejskim radnym. Mandat złożył już po pierwszej sesji, na której składał ślubowanie.

Polityczni przeciwnicy Roberta Biedronia przewidywali, że tak się stanie. Mówili o tym w trakcie kampanii wyborczej, gdy tylko ustępujący prezydent zapowiedział, że będzie ubiegał się o mandat radnego z okręgu obejmującego osiedle Niepodległości. Lider słupskiej Platformy Obywatelskiej Zbigniew Konwiński mówił wręcz, że to oszukiwanie słupszczan.

Robert Biedroń zapewniał, że chce pracować dla Słupska jako radny przynajmniej do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Prezydentowi uwierzyło 2781 mieszkańców – tyle głosów dostał w wyborach – co sprawiło, iż jego Komitet Wyborczy zanotował w tym okręgu bardzo dobry wynik. Wbrew zapowiedziom prezydent złożył już mandat. Pismo w tej sprawie wpłynęło już do przewodniczącej Rady Miejskiej.

W miejsce byłego prezydenta do Rady Miasta wejdzie osoba, która w tym okręgu z jego komitetu zdobyła największą po nim liczbę głosów. Kto to będzie na razie nie wiadomo, gdyż drugi wynik miały Katarzyna Dobkowska i Mirosława Sagun-Lewandowska, które zdobyły po 189 głosów. Poza tym Katarzyna Dobkowska jest pracownikiem Urzędu Miejskiego, więc aby objąć mandat, musiałaby zrezygnować z pracy, gdyż nie można jej łączyć z zasiadaniem w Radzie Miasta.